Wpisy

51 Stan: Moloch – recenzja

Connor biegł niczym pędzony diabelskim podmuchem, biegł jak napędzany przez maszynę, bez wytchnienia, przepełniony mieszanką strachu i adrenaliny, a za nim na horyzoncie w oddali spowija się burza piaskowa. Connor wiedział, że nie jest to normalna burza, od lat ufał swojemu doświadczeniu zwiadowcy i tym razem instynkt go nie mylił. To nie była normalna burza piaskowa…

Czytaj dalej

Zona: Sekret Czarnobyla – retrospekcja

Blade niebo, szum liści, krakanie kruków, gdzieś w tle słychać strzały. A pomimo to ogarnia mnie wszechobecna cisza. Otworzyłem oczy i obudziłem się na ciężarówce, wokół której walają się inne ciała. Martwe ciała. Kompletnie nie pamiętam jak do tego doszło, co się stało i gdzie ja jestem. W zasadzie to… nie wiem kim jestem. Nie pamiętam niczego. 

Czytaj dalej

Waste Knights: Opowieści z Interioru – recenzja

Kolejny surowy i nudny dzień na pustkowiach. Od kiedy nastąpił Dopust życie w tej dystopi przypomina Rosyjską Ruletkę – nigdy nie wiesz co przyniesie następny dzień. A jednak wytrwaliśmy, żyjemy z dnia na dzień walcząc i wyrywając sobie każdy skrawek na tej suchej rozpadlinie. Ale co to za życie, bez celu i nadziei na lepsze jutro. Dzisiejsi przyjaciele jutro mogą okazać się wrogami. Nie wiem, czy dam radę przetrwać na tym pustkowi dłużej…

Waste Knights – recenzja

Moje życie blednie. Wizja przygasa. Pozostały tylko wspomnienia. Pamiętam czasy chaosu, zrujnowanych snów, tej zmarnowanej ziemi. Ale przede wszystkim pamiętam Rycerza Pustkowi, człowieka, którego nazywaliśmy Logan. Aby zrozumieć, kim był, musimy cofnąć się do tamtych czasów, kiedy świat napędzany był czarnym paliwem, a na pustyni wyrastały wielkie miasta z rur i stali – teraz zniknęły, zostały zmiecione. 

Czytaj dalej

Zombicide: Druga Edycja – recenzja

Zbudzili mnie zaraz o świcie. Sąsiedzi wpadli prosto do domu, gardząc jakąkolwiek prywatnością – zerwali mnie z łóżka krzykiem i kazali uciekać. Nie wiedziałem co się dzieje, zerwałem się i pobiegłem z nimi. Sam w sumie nie wiem co mną kierowało. Kiedy wybiegliśmy na ulicę ogarnął mnie chaos.

Czytaj dalej

Bright Future – recenzja

Człowiek został stworzony do walki – o dominację, przetrwanie i ekspansję miejsca do życia dla własnego gatunku. Dopóki mamy czym walczyć, żaden przeciwnik nie jest przeszkodą. Jak widać siebie sami też potrafiliśmy wyniszczyć i wszystko to co stworzyliśmy, zepchnąć się do granic upokorzenia. 

Czytaj dalej

Fallout: Atomowe Związki – recenzja

Kiedy po po 22 października 2077 świat jaki znamy przestał istnieć, wszystko co kochaliśmy i z czym żyliśmy zostało zmiecione w popiół wraz z rozpoczęciem wojny nuklearnej, która w jeden dzień – przedefiniowała całą istotę istnienia. Nastąpił chaos. Czytaj dalej

Fallout: Nowa Kalifornia – recenzja

Tkwię na tym pustkowiu już od lat, brakuje mi żywności, ostatnie źródła wody zaczynają wysychać, okolica ucichła. Niegdyś chaotyczne i niebezpieczne pustkowie stało się ponownie wymarłe. Co za ironia. Zostałem tu sam… 

Czytaj dalej

Hard City – recenzja

Adam-12 zgłoś się. Tu centrala. Mamy zgłoszenie o zakłócanie porządku na Beverly Boulevard, sprawdźcie kwadrat C47. Niewiarygodne, ponoć dwóch cywilów widziało Hulka. Tu Adam-12. Przyjąłem. Powtórzcie, co widzieli? Centrala: Hulka widzieli. Pospieszcie się, ponoć jest bardzo agresywny.  Tu Adam-12. Rozumiem. Przyjąłem i bez odbioru.

Tubbs! God damnit, where are my donuts! Come over here! I’m too old for this sh*t

Czytaj dalej

Maximum Apocalypse – recenzja

To jest najczarniejszy dzień w losach świata. Ktoś się chyba obraził na ludzkość, albo jakieś korki w systemie wysiadły, bo to czego doświadczyliśmy w ostatnich miesiącach to jakaś jawna kpina z ludzkości. Cholerny żart!. A jednak – stoję tu, czuję i widzę te wszystkie okropności jakie spadły na nasz padół. I nie potrafię uwierzyć, nie potrafię się z tego obudzić. Istna paranoja! Zupełnie jakbym grał w Jumanji i boje się rzucić kośćmi, bo nie wiem jaka kolejna okropność na nas spadnie.

Czytaj dalej

The Hunters A.D. 2114 – zapowiedź

06042114/1800 zulu. Odebraliśmy niepokojący sygnał z New Jensen. Grupa stalkerów rozpoznała sforę MK-14 RHINO podchodzących coraz bliżej obrzeży miasta. To, co nas zaniepokoiło, to że nie były to pojedyncze osobniki, zwiadowcy zameldowali o zorganizowanej grupie maszyn w towarzystwie ludzi – dziwnie wyglądających niczym kultyści.

Martwa Zima: Długa Noc – recenzja

Minęło cztery miesiące od kiedy te szczury mnie wygnały. Było to równoznaczne z egzekucją. Nikt nie wierzył w to, że uda mi się przetrwać. Łącznie ze mną. A jednak, ale jestem tu – żywy. Po tygodniach wędrówki natrafiłem na opuszczone więzienie – tak mi się wtedy wydawało.

Martwa Zima: Gra Rozdroży – recenzja

Wędrujemy od dwudziestu ośmiu dni. Wygłodniali. Zmarznięci. Zdesperowani. Do tej pory nie dociera do mnie to czego byłem świadkiem. To czego jestem świadkiem! To jest jakaś paranoja. Gdyby nie podświadomy instynkt przetrwania, zapewne leżałbym teraz gdzieś sztywny z rozerwanymi flakami.