Last Aurora: Kickstarter Exclusives – recenzja

Godząc się z faktem, że nasza ostatnia nadzieja na przetrwanie odpłynęła wraz z Aurorą, pogodziliśmy się że jedynie co nam pozostaje to samobójcza misja przedarcia się na południu w kierunku równika. 
Jedyną motywacją jaka przy nas pozostała to fakt, że tereny te powinny być bogate w różnorodne technologie oraz sprzęt, który powinny nam pomóc.  Mając cały czas z tył głowy iż nie mamy pojęcia jakie nowe niebezpieczeństwa na nas tam czyhają, oraz czy inni ocalali nie zwrócą się przeciwko nam.

Epilog

Last Aurora jest grą bardzo dobrą, jednak ma pewne mankamenty, które sprawiają że daleko jej do doskonałości. Jedną z takich rzeczy jest mała różnorodność dostępnej zawartości, przez co gra po kilku razach może okazać się wtórna i nużąca. Podczas kampanii gry na platformie Kickstarter wraz z grą został udostępniona ekskluzywna zawartość dostępna jedynie dla wspieraczy kampanii, a której zabrakło w wersjach sklepowych gry.

 

 

Zestaw plastikowych figurek

Pierwszym dodatkiem, który od razu wpada w oko jest dedykowany zestaw plastikowych komponentów do gry, zastępujących pierwotne drewniane meple zasobów oraz ocalałych. Zestaw ten był dostępny w polskich wersjach sklepowych w bardzo limitowanej ilości i został wyprzedany momentalnie. Ten fakt wcale nie dziwi, bowiem Last Aurora pomimo iż jest grą euro, ma bardzo mocno odczuwalny klimat – niestety drewniane kosteczki nieco go niwelują.

Dodatkowy zestaw plastikowych komponentów, które prezentują zasoby jak amunicja, sprzęt, żywność oraz paliwo – wraz z figurkami ocalałych w czterech różnych kolorach sprawiają, że klimat gry znacznie wzrasta. Nie jest to wyłącznie dodatek kosmetyczny, ponieważ podstawowe komponenty poza skromnym wyglądem sprawiają, że gra staje się mniej intuicyjna, bowiem ciężko na pierwszy rzut ocenić która kosteczka jest jakim zasobem. Dedykowane figurki naprawiania ten problem.

 

Zestaw Mutantów

Podstawowa wersja gry zawiera wyłącznie jeden zestaw zagrożenia – jest nim klan Mroźnych Wilków. Jest to zaledwie 6 kart wrogów z dedykowanymi kartami sprzętu. Wraz z kampanią Kickstarter gracze otrzymywali również nowe zestaw zagrożenia – Mutanty. Podobnie jak Mroźne Wilki – w zestawie dochodzi 6 nowych wrogów z nowymi rodzajami ataku, a wraz z tym dedykowane tematyczne łupy po zakończonej walce. Całość opiera się o motyw mutacji, więc i również nowe części konwoju utrzymane są w tym klimacie.

W grze dostępne jest dwa rodzaje mapy Alfa oraz Beta, przy tej drugiej dochodzą nowe mechaniki, min. skażone regiony, do których jak ulał pasuje nowe zagrożenie. Łatwo dodać dwa plus dwa by zorientować się, że dodatkowy deck Mutantów został wycięty z podstawki i udostępniony jako ekskluzywny dodatek który był projektowany pod alternatywna wersję mapy – Beta. Mutanci zmieniają nieco podejście do gry, ponieważ ich celem są głównie nasi ocalali, a nie konwój, więc należy przy nich obrać nieco inną strategię. 

 

Karty promocyjne

Przykładowe karty promocyjne – w tym samochód Tesla oraz Inceptor z Mad Maxa!

Dla wspierających grę zostały dodane ekskluzywne karty promocyjne, które można wmieszać w podstawową zawartość gry. 

Pierwszym z nich są dwie karty wydarzeń – Burza Elektromagnetyczna oraz Radioaktywna Chmura, które zwiększają nieco trudność gry. Kolejnym to dwa specjalne pojazdy wzorowane na samochodzie Tesli oraz Inceptorze znanym z Mad Maxa – obydwa pojazdy mają potężne umiejętności, ale nie można na nich dołączać sprzętu. Następnie to dwoje ocalałych – Przewodnik oraz Weteran, którzy swoimi umiejętnościami idealnie pasują do strony mapy Beta, dając tym samym wrażenie że również zostali wycięci z podstawki. Na końcu dochodzi nowy rodzaj uzbrojenia – miotacz płomieni, który zadaje bardzo duże gwarantowane obrażenia, ale ładowany musi być paliwem zamiast standardową amunicją.

 

Moduł specjalizacji

Osiem kart specjalizacji, każda z pasywną umiejętnością oraz ukrytym celem punktacyjnym,

Last Aurora jak na grę euro – oferuje symetryczne frakcję, gdzie każdy gracz zaczyna dokładnie z tym samym, co pozwala na równy start. Jednak gdyby ktoś chciał poczuć nieco więcej asymetrii – do wersji KS został dodany asymetryczny moduł z dedykowanymi umiejętnościami oraz ukrytymi celami głównymi. 

Kart łącznie jest 8, każda spełnia dwie funkcję – posiada pasywną umiejętność oraz ukryty cel, który pozwala na zdobycie dodatkowych punktów. Działa to w ten sposób że każdy gracz losuje dwie karty, po czym decyduje, którą z dwóch kart pozostawić jako umiejętność, a którą jako ukryty cel. Dodaje to pewnego twistu i większej głębi do gry. Np. karta “Radiation Expert”, która pozwala zniwelować w trakcie gry jeden poziom napromieniowania ocalałego, zaś jako ukryty cel – punktuje za najwięcej nieskażonych ocalałych.

 

 

Moduł rywalizacyjny PvP

Karty trybu rywalizacyjnego, ukazują jakie nagrody otrzymamy za zwiększanie agresywności wobec innych graczy.

Jednym z wad gry Last Aurora, którą wymieniłem w recenzji – była mała interakcja między graczami oraz fakt, że jak na grę w klimatach postapokaliptycznych – brakuje tutaj wzajemnej walki. Problem ten zostaje zniwelowany wraz z dodatkowym modułem PVP, który został dołączony do wersji Kickstarterowej.

Działa to tak, że w każdej fazie możemy podjąć się ataku na wrogi konwój, im więcej prób ataku przypuścimy – zadając więcej obrażeń, tym więcej nagród za to otrzymamy. Tryb ten został bardzo sprytnie przemyślany ponieważ nie zabieramy przeciwnikowi bezpośrednio zasobów, ale otrzymujemy je jako nagroda za agresywność, jednocześnie z każdym kolejnym atakiem – przeciwnik zyskuje większą odporność, co naturalnie chroni potencjalnego gracza by nie stał się celem zmasowanego ataku innych graczy.  Moduł ten działa bardzo sprawnie, widać że został dobrze przemyślany.

 

Problemy

Przykładowe karty łupu zdobycznego na mutantach

Ciężko wytknąć problemy powyższych dodatków, poza pewnymi niuansami związanymi z balansem gry. Otóż część modułów wymaga pewnych zmian w początkowym ustawieniu gry. Dodając nowe karty promocyjne, musimy taką samą ilość kart usunąć z pierwotnego decku z każdego poziomu eksploracji. Podobnie sytuacja się ma z kartami trybu PVP – należy usunąć dwie karty wrogów z talii eksploracji.

Największy wpływ na balans ma jednak moduł specjalizacji, niektóre umiejętności mogą dobrze zgrać się z naszą strategią, a czasami w ogóle jej nie wykorzystamy – dochodzi tu więc pewien aspekt losowości, który może sprawić że niektórzy gracze poczują się z gorszym startem – ale hej! To jest świat post-apokalipsy, nie ma tu miejsca dla mięczaków!

Osobiście mam również nieco problem z oznaczeniami kolejnych modułów, które wtasowuje się do głównej talii – część z tych kart jest oznaczona dedykowanym kolorem, cześć kart np. karty zagrożeń oraz ich łupów – już nie, przez co niektórzy mogą mieć problem z rozróżnieniem, która karta z jakiego modułu pochodzi. Problem ten pojawia się również w podstawowej grze. Jest to po prostu mało przemyślana decyzja.

 

Werdykt

Gra Last Aurora spodobała mi się tak bardzo, że sprzedałem polską wersję i zakupiłem wersje Kickstarterową, ponieważ różnorodność nowych modułów urozmaica grę w dużym stopniu i nie wyobrażam sobie gry bez nich. Szczególnie dotyczy to nowej talii zagrożeń Mutantów, kart specjalizacji oraz trybu PVP. Promocyjne karty są bardzo opcjonalne i nie czuje się potrzeby ich używania, szczególnie że sprawiają wrażenie znacznie zniwelować balans gry. Ewidentnie czuć, że dodatki te zostały wycięte z podstawowej wersji gry na rzecz ekskluzywności, przez co gra wydaje się mniej kompletna. Nie lubię tego typu zabiegów (podobnie było z grą Ocaleni), ponieważ dodatki te niestety nie są już nigdzie dostępne, a polski dystrybutor na pewno ich nie wyda w Polsce.

Opcjonalnymi dodatkami są również dodatkowe miniaturki oraz playmata, której tutaj nie opisałem, ponieważ uważam że jest całkowicie nie warta zakupu, jest przy tym brzydka i niezbyt funkcjonalna. Tymczasem – wszystkich fanów gry zachęcam po zdobycie wersji Kickstarterowej ponieważ dzięki niej gra staje się kompletna.

Przebrnęliśmy przez to radioaktywne piekło, napotykając niewyobrażalne kreatury, które jakimś cudem przetrwały w tych arktycznych warunkach. Nie możliwe by natura w tak krótkim czasie uodporniła je na tak niskie temperatury, za tym musiał stać człowiek oraz bóg wie jakie eksperymenty. Te istotny zdecydowanie nie były tworem natury! Gdyby nie opuszczone technologie, które znaleźliśmy po drodze – nigdy nie udało by nam się dotrzeć tak daleko. To rozpaliło nasza grupę, która raz jeszcze zapałała motywacją oraz nadzieją! Nie pozostaje nam nic innego jak dalej przeć przed siebie..

Plusy
+ Nowe karty urozmaicają grę
+ Wszystko mieści się w podstawowym pudle
+ Większy poziom wyzwania

Minusy
Moduły sprawiają wrażenie wyciętych z gry
Pewne problemy z balansem
Drobne problemy z oznaczeniami


Klimat Snowpiercer, Mad Max: Fury Road
Rodzaj  Rywalizacyjna
Mechanika  Zarządzanie talią kart, Poruszanie się po planszy, Worker placement
Liczba graczy   1-4
Czas gry  90-120 min
Wiek  14+
Info   Board Game Geek