Metro 2033: Przełom – recenzja

Oślepiła mnie przeraźliwa jasność, jakbym znalazł się na powierzchni za dnia… me oczy zaczęły palić. Usłyszałem szmery w około siebie. Po chwili ból ustał, wszystko zaczęło wracać do normy, a przed moimi oczami ukazał się raj. Coś niewiarygodnego, cała stacja wręcz oślepiała swoim blaskiem! 
Do około stały wszelkiej maści lampy i reflektory, a światło z nich pochodzące wymiatało każdy najmniejszy zakamarek ciemności. Wszystko było tu takie czyste! To musi być to miejsce, o którym tyle ludzie w metrze mówili. To jest Polis!
 
Po chwili – oszołomionego zaciągnęli mnie do ogromnej sali konferencyjnej, zwołano naradę, a mnie poproszono o zdanie raportu z miejsc, w których byłem i które widziałem. Po wielu godzinach przesłuchań dotarło do mnie, co planują. Chcą wykorzystać mnie do zdobycia przewagi nad innymi frakcjami, chcą bym pomógł im w opracowywaniu strategi dla gospodarki, doprowadził do nowych zasobów. Zaprowadzili mnie do mniejszej sali, bardziej kameralnej i przedstawili pudełko z dokumentami, kazali się z nim zapoznać. Dali nie wiele czasu.

Bardzo poręczne i zgrabne pudełko z gry.

Wydanie

Pudło było zaskakująco małe. Wewnątrz znalazłem ponad setkę bardzo dobrej jakości kart, dokumenty oraz kilkadziesiąt żetonów o dużej gramaturze. To wszystko zostało zapakowane w solidną oraz dopasowaną wypraskę, która zawierała wycięte otwory na żetony i karty. Ludzie mówią tu, że to jedyny egzemplarz pochodzący z polski, a owa wypraska to w pewnym rodzaju exclusive – dzięki niemu wydanie nabrało jakości, a komponenty nie walają się po opakowaniu. Posunięcie od strony polskiego wydawcy bardzo zacne, szkoda jednak że wrażenie to nieco zgasło kiedy odkryłem iż otwór wycięty na żetony nie był najlepiej spasowany. Żetony mieszczą się na ścisk i nie wygląda to estetycznie. Mała wpadka, ale jakby nie patrzeć – wyszło na dobre. Przez ten niezamierzony efekt – wszystko trzyma się solidnie i nie wypada.

Polski exclusive – plastikowa wypraska do gry.

Jakość wykonania stoi na solidnym poziomie, jednak nie można do końca tego powiedzieć o jakości grafik. Są one bardzo nierówne względem siebie. Karty stacji oraz zasobów są przedstawione w formie zdjęć, karty bohaterów oraz zagrożeń zostały już wykonane w formie ilustracji – obydwie inną techniką, a karty frakcji odstają całkowicie, bo to zwykła ikonografia. To co szczególnie zwróciło moją uwagę, to efekt deja vu – ja już te karty gdzieś widziałem i teraz jestem tego pewien – to był egzemplarz Metro 2033, który znalazłem na jednej z wypraw. Część ilustracji została żywcem przeniesiona z tamtejszej wersji, część dodali nowych. Buduje to pewną względną spójność z grą planszową, ale ciężko oprzeć się wrażeniu, że to zabieg czysto budżetowy. Jakość wszystkich ilustracji stoi na wysokim poziomie i same w sobie wyglądają bardzo ładnie, lecz ta niespójność w dobranych technikach razi. Natomiast kreacja i zamysł niektórych poczwar jest mocno dyskusyjny.

Część z kart to recykling kart z gry Metro 2033.

Należę do jednego z tych szczęśliwców, którzy spotkali „Czarnego” i wyszli z tego cało. Widziałem te monstra na własne oczy, ich wygląd to nie coś co można tak po prostu zapomnieć. Czarna połyskująca skóra i to beznamiętne spojrzenie. Wwiercili się w moją podświadomość, zostali tam na stałe.  To jak ich zapamiętałem, całkiem rozmija się z tym jak inni przedstawili te monstra na ilustracjach do oryginalnej edycji gry. Muszę się pochwalić – opowiedziałem o tym Ogry Games, a Ci za moją sprawą nakłonili autorów do przerysowania kart – efekt finalny można zaobserwować w polskiej edycji gry.

Jedna z kart „Czarny” poprawiona w wersji Polskiej.

Fabuła

Wybuchła trzecia wojna światowa i tak jak obawiano się najgorszego – doszło do globalnego konfliktu nuklearnego, w wyniku którego świat się skończył. Resztki ocalałych ludzi, którym udało się dostać i przeżyć zmasowany atak – schronili się w moskiewskim kompleksie metr. Od tamtego czasu minęło ponad 20 lat. Mamy rok 2033 – powierzchnia nienadająca się do egzystencji ludzkiej zmieniła się w radioaktywne jałowe pustkowia z poszarpanymi niczym spalone zapałki — architektonicznymi pozostałościami ludzkiej cywilizacji. Obrodziła we wszelkiego rodzaju anomalię oraz różnej maści nowe zmutowane gatunki. Powierzchnia przestała mieć znaczenie. Po kilkudziesięciu latach życia w podziemiach ludzie potworzyli społeczności zwalczające się nawzajem, walczące o każdy skrawek ziemi i dóbr. Apokalipsa niczego nie zmieniła, brutalna lekcja niczego ich nie nauczyła.

Tym razem dowódcy staną po stronie Czwartej Rzeszy, Konfederacji Arbackiej, Sojuszu Baumańskiego, Stowarzyszenia WOGN oraz Konfederacji 1905. Z Linią Czerwoną, Hanzą czy Polis napotkamy się jedynie podczas eksploracji stacji metra moskiewskiego.

Pięć dostępnych frakcji w grze.

Zasady

Zapoznanie się z dokumentacją zajęło mi nieco więcej niż kilkanaście minut. Całość bardzo przejrzyste, bogate w sporą ilość przykładów oraz dobrze ilustrowane. Zasady są bardzo proste, wytłumaczenie ich to kwestia 15 min. Pomimo prostoty zasad, jest tu sporo niuansów, które początkowo mogą wydawać się niezrozumiałe, jednak po pierwszej grze to uczucie zanika. Znalazłem kilka drobnostek, które nie zostały wyjaśnione w dokumentacji. Pomimo nich – instrukcja została wykonana solidnie i może stanowić przykład jak powinno takie dokumenty się sporządzać.

Bardzo dobrze ilustrowana oraz treściwa instrukcja.

Rozgrywka oraz Mechanika

Celem gry jest zdobycie maksymalnej ilości wpływów w metrze moskiewskim, czyli dziesięciu znaczników populacji. Te znaczniki pełną również formę waluty oraz siły roboczej. Gracze zaczynają z pięcioma robotnikami. Każdy z uczestników dobiera jedną z pięciu dostępnych frakcji, które różnią się jedynie możliwością obniżania kosztu konkretnych zasobów (dla przykładu Stowarzyszenie WOGN  może generować zasoby Żywności za darmo). Te zaś podzielone są na dwa typy z trzema podtypami-militarne (broń, amunicja, opancerzenie) oraz cywilne (żywność, opieka medyczna, energia).

Zasoby cywilne – opieka medyczna, elektryczność oraz żywność.

By zdobyć poparcie w metrze oraz zwiększyć populację, gracze będą musieli zdobywać konkretną ilość zasobów wymaganego typu oraz przy ich pomocy wykonywać misję na stacjach metra. Rodzajów misji jest trzy – militarne, cywilne – które wymagają do ukończenia konkretnego typu zasobów, oraz handlowe do których użyć można dowolnych zasobów – ale są przy tym bardziej wymagające. Im większą populacją dysponujemy, tym jesteśmy w stanie wysłać więcej robotników do pracy.

Zasoby militarne – naboje, broń oraz opancerzenie.

Gracze podczas swojej rundy mogą wykonać jedną akcję spośród pięciu dostępnych. Są to: wysłanie robotników do zadań (aktywacja kart), wymiana informacji na siłę roboczą (odrzucanie kart), handel z bazarem (wymiana trzech kart). Do tego dochodzi możliwość wykonania misji, jeżeli posiadamy wystarczająca ilość zasobów oraz czyszczenie naszych aktywnych kart kosztem zdobycia utraconych robotników. Niektóre karty mają efekt globalny i ich odrzucenie wpłynie na wszystkich pozostałych uczestników (karty zagrożeń oraz karawany).

Różne rodzaje stacji, na których można wykonywać misje. Hanza, Czerwona Linia, Polis oraz stacje neutralne.

Gracze kolejno wykonują po jednej akcji, starając się zebrać odpowiednie zasoby oraz eksplorować konkretne stacje, gdzie mogą wykonać misję i zdobyć kolejne poparcie społeczności metra. Niektóre stacje są bardziej zaludnione, co ma bezpośredni wpływ na ilość zdobytych wpływów podczas wykonania misji. Wraz z wykonywaniem zadania – gracz może zdecydować, czy chce podpisać umowę ze stacją. To wymagać będzie poświęcenia na stałe jednego robotnika lecz pozwoli nam obniżyć koszt wykupywania konkretnego zasobu. Im więcej stacji posiadamy, tym większy koszt ich utrzymania – dlatego bardzo istotne jest, by nabywać umowy z stacjami z tej samej linii (Linia Czerwona, Hanza, Polis), co w dużym stopniu niweluje te koszta. Wyjątkiem są stacje neutralne, na których łatwiej wykonać misję lecz nie wliczają się do obniżonych kosztów.

Wszystkie czternaście kart zagrożeń jakie pojawiają się podczas gry.

Wraz z doborem kart, gracze otrzymają również dostęp do kart specjalnych – jak na przykład zasoby, które mogą posłużyć do ochrony przed konkretnym typem zagrożenia; bohaterem, którego można wykorzystać nie tyle do ochrony, lecz również do pomnożenia ilości konkretnego zasobu; karawany, która przywiezie do metra nowe towary i pozwoli przywrócić naszą siłę roboczą. Na koniec – zagrożenia w postaci mutantów, które możemy albo zabić i wykorzystać wiedzę o nich do ochrony przed konkretnym rodzajem ataku, bądź wpuścić do metra – by zaatakowali wszystkich graczy. Mechanika atakowania jest tu bardzo prosta – aktywujemy kartę zagrożenia, po czym każdy z graczy musi posiadać przynajmniej jeden typ ochrony zgodny z atakiem ze strony mutanta. Jeżeli takowego nie posiada – musi ponieść konsekwencje w pozbyciu się wszystkich zasobów konkretnego typu lub jednej stacji, którą nabył.

Bohaterowie, którzy pojawili się w grze Metro 2033 – zawitali ponownie.

Gracze mogą uzupełnić brakujące karty na dwa sposoby – handel na bazarze Hanzy (trzy odkryte karty), bądź dobranie ich w ciemno z stosu, tak by zachować zasadę pięciu kart na ręce. Kolejno wykonują swoje akcje, do momentu aż któryś z graczy zdobędzie maksymalną wartość populacji – co jest równoznaczne z natychmiastową wygraną Zwycięzca może być tylko jeden.

Rozłożony bazar w grze, a pośród niego jedna z unikatowych kart – karawana.

Klimat

W przeciwieństwie do gry planszowej Metro 2033, Metro 2033 Przełom nie dorównuje jej pod względem klimatu. Grafiki są znacznie bardziej kolorowe, nie czuć już tego zardzewiałego i zakurzonego klimatu płynącej z ilustracji, a gra nie jest wobec nas taka surowa i bezwzględna. Duża dynamika rozgrywki nie pozwala nam również na skupianie się na takich detalach jak nazwy stacji, czy rodzaju zagrożeń. Pomimo iż ciężko jest się wczuć w klimat, to nie można powiedzieć, że go tu zabrakło. Wszystkie akcje, jakie wykonujemy mają swoją logikę osadzoną w tym świecie. Wykonywanie misji na stacjach, łączenie ich w podobne linie, zdobywanie zasobów z bazaru, czy wpuszczanie zagrożenia do metra jest w drobnym stopniu klimatyczne i ciężko tu nazwać grę „Suchym Euro”.

Frakcja WOGN specjalizuje się w produkcji grzybów i wykonywanie z nich herbaty, ale to również przyciąga dużą ilość szczurów.

Wykonałem drobny reseach i podoba mi się fakt, iż każde zdjęcie odwzorowuje realny stan obecnych stacji metra moskiewskiego, ale niestety nie wiele na nich widać. Ewidentnie czuć, że twórcy poszli po najmniejszej linii oporu nie starając się o dopracowanie całości pod kątem wizualnym. Ten fakt potęguje również wykorzystanie tych samych ilustracji z poprzedniej gry – sprawiając wrażenie budżetowości, a nie celowego zabiegu.

Czwarta Rzesza przygotowuje się na misję wojenną.

Wnioski

Największą zaletą Metro 2033 Przełom jest jej prostota oraz kompaktowość. Gra jest bardzo prosta, szybka w wytłumaczeniu a jej rozłożenie jest natychmiastowe. Partie zajmują od 30 do 60 min. w zależności od ilości graczy. Ponadto skromne gabaryty oraz uniwersalna ikonografia pozwalają zabrać grę gdziekolwiek i zagrać z kimkolwiek, bez względu na bariery językowe. Gra pomimo swojej prostoty nie jest prostacka i tym tkwi cały jej urok. Szczególnie że jak na tak skromne euro, gra ma w sobie sporo klimatu i negatywnej interakcji między graczami, a to wraz z dynamiką gry dość szybko angażuje uczestników.

Przykładowe rozstawienie gry dla trzech osób.

Jednak nie wszystko jest takie zardzewiałe jak się sypie. Przede wszystkim największą bolączką gry jest jej dosyć uporczywa losowość. Naturalnie w obrębie swojej tali mamy sporo możliwości to kontrować – wymieniać karty, wykorzystać je na różne sposoby więc nie jesteśmy bezradni i można śmiało budować różne strategie. Aczkolwiek – wszystkie karty pochodzą z jednego wspólnego stosu, a jeżeli tasowanie było niefortunne – jesteśmy zdani na to w jakiej kolejności karty trafiają do nas na rękę bądź na bazar. Biorąc pod uwagę 4-5 graczy oraz łączną pulę 128 kart – jest to nie wiele, nieraz zdarzały się sytuację że pewne typy kart leżały gdzieś na dnie stosu i ciężko było wykorzystać potencjał swojej talii – mając np. same zasoby z rodzaju militarnego – długo nie wypadała karta stacji, gdzie moglibyśmy je wykorzystać itp.

Żetony populacji pełniące również formę waluty i siły roboczej.

Mam wątpliwości również do wierności kart z światem Metra 2033. Miłośnicy tematu znajdą tu część nawiązań do tego co znają, jak np. to, że bohater Artem pozwala na ochronę przed mocą psoniczną (na którą fabularnie był odporny), czy frakcja WOGN jako umiejętność specjalną ma możliwość darmowej produkcji grzybów (w czym się specjalizowała). Każda stacja jest wiernie dopasowana do linii do jakiej należy. Takie detale się ceni, chodź nie ustrzeżono się pewnych uchybień. Dlaczego np. zasób naboi pozwala na ochronę przed skażeniem biologicznym, manierka z wodą przed psonicznym, licznik geigera nie chroni przed radioaktywnością,  bo tą funkcję spełnia plecak. Czarny nie ma ataku psionicznego – skoro, w ten sposób właśnie atakował itp. Twórcy pokusili się o spójność ilustracji między grami, ale o symbole frakcji już nie zadbali. Te elementy w żaden sposób nie wpływają na rozgrywkę, ale dla fanów uniwersum będą to rażące błędy.

Pudełko pełni również formę reklamy – dystrybutor pomyślał o wszystkim.

Kolejny niuans to brak skalowania w zasadach oraz nierówne tempo gry w zależności od ilości graczy. Producent sugeruje grę od 2 do 5 graczy, jednak z wielu partii, jakie rozegrałem w różnym gronie ewidentnie gra nabiera skrzydeł dopiero przy pełnym składzie 4 bądź 5 graczy. W 3 może być nudno, bo bardzo łatwo śledzić poczynania przeciwnika i się na nie przygotować, a przy 2 graczach to istny  pasjans kto szybciej. Sugeruję podchodzić do gry przy większej liczbie osób, bo to odda najwięcej emocji podczas sesji, gra we dwoje może zniechęcić do tytułu.

Tu pada również pytanie, dlaczego jest tylko pięć frakcji, skoro jest sześć rodzajów zasobów, dla każdej przypisany jest jeden, nieobstawiony zostaje zasób „Opieki medycznej”. Twórcy mogli spokojnie takową dodać, zachowując limit graczy od 3 do 5, który jest wg mnie optymalny. Gra bardzo by zyskała na ew. rozszerzeniu, ale znając tego developera – takowe na pewno nie zostanie zrobione.

Powyżej pięć frakcji z gry, poniżej porównanie z sześcioma z Metro 2033.

Na koniec pozostaje regrywalność, która jest taka sobie. Gra pozwala na podejście do strategii za każdym razem inaczej, wręcz wymusza dynamiczne jej zmienianie, ale już po kilkunastu partiach widać schematy i wkrada się nuda.

Podsumowując – gra Metro 2033 Przełom jest grą udaną, ale jako tzw. „filter” między grubszymi tytułami. Świetnie sprawdza się do luźnej gry, a małymi rozmiarami i lekkością zachęca do zabrania w podróż. Powinna spodobać się zarówno graczom początkującym jak i zaawansowanym, jednak Ci drudzy zapewne szybko się nią znudzą. Prawda jest taka, że gier tego kalibru jest wiele i sporo z nich jest po prostu ciekawszych i lepiej zaprojektowanych. Miłośnicy Uniwersum Metra na pewno będą się przy niej nie jeden raz dobrze bawić i do nich to przede wszystkim gra jest skierowana. Swój stosunek ceny do jakości jest dosyć wysoki, zdecydowanie zasługuje na uwagę szczególnie za niską cenę. Mnie gra urzekła kompaktowością oraz to jak wiele potrafi dać, za tak nie wiele.

 

Pomyślałem sobie, że czas spędzony z tymi ludźmi nie był stracony. Wiele się nauczyłem od nich, wiele też zrozumiałem. Ale to nie moje klimaty – ja lubię konflikty. Gdyby zamiast bawić się w te ekonomie poświęcili więcej czasu i środków by przeprojektować ten egzemplarz Metro 2033 jaki znalazłem, należy mu się. Dowiedzieli się ode mnie czego chcieli, a teraz jestem wolny. Zdaje się czas wracać do szarych tuneli – gdzie jest moje miejsce.


Klimat Metro 2033, Metro Last Light

Rodzaj  Ekonomiczna

Mechanika Zarządzanie kartami, budowanie talii, zarządzanie zasobami

Liczba graczy   2-5

Czas gry  45-60 min

Wiek  12+


Wskazane dla

Graczy początkujących, miłośników Uniwersum Metro, graczy lubiących lekkie i dynamiczne partie, fanów gier kompaktowych.

Przeciwwskazane dla

Graczy nie lubiących gier karcianych, nieskomplikowanych i bazujących na dużej losowości, strategów przez wielkie „S”.


 

0 Udostępnień