Wpisy

Metro 2033: Przełom – recenzja

Oślepiła mnie przeraźliwa jasność, jakbym znalazł się na powierzchni za dnia… me oczy zaczęły palić. Usłyszałem szmery w około siebie. Po chwili ból ustał, wszystko zaczęło wracać do normy, a przed moimi oczami ukazał się raj. Coś niewiarygodnego, cała stacja wręcz oślepiała swoim blaskiem! 

Metro 2033 – recenzja

Stukot ciężkiego mechanizmu zatrzasną za mną mosiężne wrota, pomieszczenie wypełniło się kurzem i mgłą. Upadłem. Nastała cisza, lecz w głowie wciąż słyszałem szalone terkotanie dozymetru. Powróciłem z powierzchni ledwo żywy, oby było warto. To był ciężki dzień. Zemdlałem.