Wpisy

Zona: Sekret Czarnobyla – recenzja

Bulgoczące błoto pod stopami i szeleszcząca trawa oraz ta cisza podczas przeczesywania torfowisk mokradeł – dawała mi względny spokój i skupienie. Nie istnieje krótka i bezpieczna droga do Zony, więc moje zmysły byłe wytężone do granic możliwości. Wiem, że w okolicy znajduje się anomalia – instynkt mi to podpowiada, a wściekle terkoczący licznik Geigera tylko to potwierdza. Problem w tym, że przez te krzewy nie mam pojęcia w co się pakuję. I ta przedłużająca się cisza zaczyna mnie niepokoić…

Czytaj więcej

Maximum Apocalypse – recenzja

To jest najczarniejszy dzień w losach świata. Ktoś się chyba obraził na ludzkość, albo jakieś korki w systemie wysiadły, bo to czego doświadczyliśmy w ostatnich miesiącach to jakaś jawna kpina z ludzkości. Cholerny żart!. A jednak – stoję tu, czuję i widzę te wszystkie okropności jakie spadły na nasz padół. I nie potrafię uwierzyć, nie potrafię się z tego obudzić. Istna paranoja! Zupełnie jakbym grał w Jumanji i boje się rzucić kośćmi, bo nie wiem jaka kolejna okropność na nas spadnie.

Czytaj więcej

The Hunters A.D. 2114 – zapowiedź

06042114/1800 zulu. Odebraliśmy niepokojący sygnał z New Jensen. Grupa stalkerów rozpoznała sforę MK-14 RHINO podchodzących coraz bliżej obrzeży miasta. To, co nas zaniepokoiło, to że nie były to pojedyncze osobniki, zwiadowcy zameldowali o zorganizowanej grupie maszyn w towarzystwie ludzi – dziwnie wyglądających niczym kultyści.

Martwa Zima: Długa Noc – recenzja

Minęło cztery miesiące od kiedy te szczury mnie wygnały. Było to równoznaczne z egzekucją. Nikt nie wierzył w to, że uda mi się przetrwać. Łącznie ze mną. A jednak, ale jestem tu – żywy. Po tygodniach wędrówki natrafiłem na opuszczone więzienie – tak mi się wtedy wydawało.

Martwa Zima: Gra Rozdroży – recenzja

Wędrujemy od dwudziestu ośmiu dni. Wygłodniali. Zmarznięci. Zdesperowani. Do tej pory nie dociera do mnie to czego byłem świadkiem. To czego jestem świadkiem! To jest jakaś paranoja. Gdyby nie podświadomy instynkt przetrwania, zapewne leżałbym teraz gdzieś sztywny z rozerwanymi flakami. 

Fallout – recenzja gry

Przemierzając pustkowia, brodząc po kanałach metra, czy ukrywając się na prywatnych posesjach przed zarazą zombie, nieraz zastanawiałem się, czy to już koniec? Czy świat się naprawdę skończył, czy to brak prądu i komunikacji, dostępu do środków transportu – odciął nas od informacji. Co się stało z Ameryką? 

Czytaj więcej

Metro 2033 – recenzja

Stukot ciężkiego mechanizmu zatrzasną za mną mosiężne wrota, pomieszczenie wypełniło się kurzem i mgłą. Upadłem. Nastała cisza, lecz w głowie wciąż słyszałem szalone terkotanie dozymetru. Powróciłem z powierzchni ledwo żywy, oby było warto. To był ciężki dzień. Zemdlałem.